Z przyjemnością wracam do zdjęć, które robiłam rok, a nawet  kilka lat wstecz. To historie, które wydają się z perspektywy czasu tak obce, tak nierealne, jakby to był tylko sen. Wracam do ludzi, których drogi przecięły się z moją, słyszę ich głosy, a wszystkie już prawie zapomniane  detale nabierają na nowo intensywności. To prawdziwa magia, gdy wspomnienia ożywają.
Poznajcie Vianę, z którą zaprzyjaźniłam się podczas pobytu w Niemczech. A tak stricte o poniższych zdjęciach, teraz zrobiłabym je zupełnie inaczej, próbując wykorzystać doświadczenie, które nabyłam w tym czasie.  Człowiek uczy się całe życie 🙂
Sesja Viana Sesja Viana  Sesja Viana Sesja Viana
Ciężko się zdecydować: kolor czy czarno-białe?

Sesja Viana
Sesja Viana