Nie wszyscy mamy możliwość, tak urozmaicić swój  grafik, żeby każdego dnia być gdzie indziej i robić coś innego. Wiadomo praca, rodzina, szkoła i inne obowiązki, które nie ułatwiają wyjścia poza sztywne ramy naszej rutyny. Życie nam brzydnie i nie ma smaku. Ciężko wtedy o dobry humor i pozytywne podejście do naszej codzienności. Popaść w monotonie jest niezwykle łatwo, ta sama praca, ci sami ludzie i czynności, które do znudzenia w kółko powtarzamy.

Dlaczego monotonia jest zła?
Ktoś mógłby powiedzieć, że stabilizacja w życiu daje większe poczucie bezpieczeństwa, niż skakanie z kwiatka na kwiatek i szukanie wrażeń. I miałby rację, ale stabilne życie nie musi od razu oznaczać monotonii. Fakt, praca w korpo od rana do wieczora, może okazać się sporym ograniczeniem, ale i to można ominąć. Nie, nie zachęcam do zmiany pracy, ale do tego, aby spróbować inaczej spojrzeć na świat oraz pozbyć się rutynowych i odruchowych działań. Uwierz, że jestem nieszczęsnym przykładem konsekwencji monotonii, która doskwierała mi przez dłuższy czas. Rutyna sprawiła, że moja strefa komfortu, strasznie się zacieśniła i więcej rzeczy zaczęło sprawiać mi trudności. Opamiętanie się i wyjście na prostą było dosyć stresujące i nie zamierzam dopuścić nigdy więcej do tego, aby moim życiem sterowały wygodne przyzwyczajenia.

 

Jak jej uniknąć?

W pracy- jak to zazwyczaj bywa- masz jasno określone obowiązki i powinności, których jest więcej niż czasu. Trzeba stawać na głowie, żeby ze wszystkim się wyrobić, jak więc jeszcze dodatkowo zadbać o jakieś urozmaicenia? Może być ciężko, bo spektakularnych działań mających na celu poprawę jakości twojego życia w godzinach pracy nie przeprowadzisz. Najlepiej więc zacząć od podstaw, od małych rzeczy typu: zmiana drogi do pracy, spacer zamiast jazdy samochodem, sałatka warzywna zamiast kanapki z serem w porze lunchu. Odśwież swoją garderobę, przemyć jakiś kolorowy i ciekawy dodatek. Pamiętaj: „Jeśli chcesz rzeczy wielkich, zaczynaj od małych. Zakładaj głęboki fundament pokory, jeśli zamierzasz budować wysoko”.

Codzienność nabierze kolorów, jeśli:

-Nie dasz się myślom typu nie chce mi się– Często lenistwo bierze górę nad nami i pojawiają się wymówki, które mają usprawiedliwić nas nie tylko w oczach innych, ale również przed nami samymi. Zazwyczaj jest tak, że kiedy jednak się zmobilizujemy i zaczniemy działać, rozkręcamy się, a po wszystkim pojawia się poczucie spełnienia, radość i myśl, że warto było podjąć to wyzwanie. Nie rezygnuj ze swoich planów oraz spotkań z lenistwa i braku motywacji.

 

nie daj się rutynie

– Będziesz otwarta na propozycje- wyraźnie zaznaczam- nie wszystkie, ale w granicy rozsądku. To stwarza wiele nowych możliwości. Nie zastanawiaj się nad odpowiedzią, nad tym, co stoi ci na drodze, tylko zrób to. Zdarza się, że los podsuwa nam pod nos interesujące propozycje i okazje, które nie wiadomo czemu, odrzucamy. Nie pojmuję, dlaczego odmawiamy, gdy ktoś oferuje nam swą pomoc. Może to kwestia wychowania, skromności albo wstydu, ale trzeba z tym skończyć.

-Wybierzesz nowe i nieznane- wyjdź ze swojej strefy komfortu. Próbuj nowych rzeczy, podróżuj do innych miejsc, spotykaj się z różnymi ludźmi. Poszerzaj horyzonty i zdobywaj nowe doświadczenia! Brzmi przerażająco? Zabawa w czystej postaci!

-Będziesz bardziej elastyczna- Modyfikuj swój harmonogram i plan zajęć. Czasami, nie wyrabiamy się ze wszystkim i pojawiają się nerwy i frustracja. Pamiętaj, grafik ma Ci pomóc, więc wykorzystaj go z głową. Nie denerwuj się wprowadzanymi zmianami, ciesz się nimi i traktuj jako kolejną przygodę i możliwość zdobycia doświadczenia.

  • zazwyczaj mi się udaje przełamać monotonię, chociaż ostatnio praca mnie trochę dołuje – miło mi się czytało Twoje sugestie, chociaż garderoby nie mam jak odświeżyć (uniform) a kolorowe dodatki już mam. xD pozostaje nie dawanie się myślom „nie chce mi się”

  • Świetny post! Staram się to robić codziennie, nie cierpię monotonii 🙂 Pozdrawiam 🙂